Xado – czy rewitalizant zawsze pomaga?

Rozmowa ze Stanisławem Olszewskim, doradcą technicznym firmy Xado.

Automobilista: Od kilku miesięcy drukujemy artykuły o rezultatach stosowania rewitalizantów w różnych pojazdach i mechanizmach, zaś ostatni artykuł o skrzyniach automatycznych wywołał wyjątkowo duże zainteresowanie.

Stanisław Olszewski: Problem jest mi znany wystarczająco dobrze, abym mógł powiedzieć, że na pewno do wszystkich skrzyń automatycznych wyposażonych w przekładnie planetarne, czyli takich, jakie montowano w zasadzie we wszystkich samochodach amerykańskich od roku 1938 oraz większości konstrukcji europejskich, zalecam stosowanie rewitalizantów. Powodują one poprawę działania układów wykonawczych przełączających biegi, zaś niezwykle krótkie czasy załączania sprzęgieł sprawiają, że zmniejszony tam współczynnik tarcia nie ma praktycznego znaczenia.

news-image

A.: Gdzie zatem nie zaleca Pan stosowania rewitalizantów?

S.O.: Takich mechanizmów jest naprawdę niewiele. Na pewno należą do nich bezstopniowe przekładnie CVT z metalowymi pasami transmisyjnymi, jakie stosuje się w niektórych samochodach, a także w jednośladach. Tam zmniejszenie współczynnika tarcia, jakie powodują rewitalizanty, jest niekorzystne. Podobnie było ze wspomnianym przez Państwa problemem z załączaniem nadbiegu w skrzyni przekładniowej Austin Healeya, gdzie proces załączania dokonywany jest przez stalowe sprzęgło stożkowe.

A.: Mieliśmy też dwa przykłady niekorzystnego wpływu rewitalizantów w układach hydraulicznego wspomagania kierownicy. Pierwszym było powiększenie się wycieku z lekko przeciekającej pompy wspomagającej po użyciu rewitalizanta, a drugim – rozerwanie przewodu wysokiego ciśnienia kilka dni po dodaniu preparatu. W tym drugim przypadku zawiniła niewątpliwie skorodowana obejma zaciskająca gumową część przewodu na stalowej, która nie wytrzymała ciśnienia.

news-image

S.O.: Obydwa przykłady świadczą z całą pewnością o deklarowanym działaniu rewitalizanta polegającym na doszczelnieniu części tłocznej pomp i związanym z tym zdecydowanym wzrostem ciśnienia oraz wydatku w układzie wspomagania. W pierwszym przypadku wzrost ciśnienia spowodował zwiększony wyciek, a w drugim – bardzo osłabiony przewód nie wytrzymał ciśnienia jeszcze przed zadziałaniem zaworu redukcyjnego. Wniosek: w takich układach ciśnieniowych nie należy liczyć na zmniejszenie wycieków po dodaniu rewitalizantów, co więcej, ujawnią one także inne niesprawności, które prędzej czy później i tak dałyby o sobie znać. Skrajnym przypadkiem bywa wypchnięcie uszczelki głowicy w silnikach ZS, gdzie od lat nikt nie sprawdzał naciągu śrub. Kilka milionów cykli obciążeń pulsujących oraz ciepło powodują minimalne wydłużenie, a więc zmniejszony docisk. Zawsze zalecam sprawdzenie naciągu śrub głowicy w silnikach, które przepracowały ileś tysięcy godzin, zanim dodamy rewitalizanty.

A.: Z tego można wnioskować, że w razie wątpliwości warto zasięgnąć opinii doradcy w Waszej firmie.

S.O.: Oczywiście. Mamy ogromne doświadczenie w tym zakresie, a chociaż przypadki, o których dzisiaj mówimy, stanowią jego margines, warto o nich mówić, aby móc w pełni wykorzystać często zbawienne skutki działania rewitalizantów metalowo-ceramicznych, jakie oferujemy. Prosimy pytać – na wszystkie pytania postaramy się odpowiedzieć. Kontakt do mnie: 600 561 351 lub e-mail support@poland.xado.com