Wielka rewitalizacja cz. 2

Kilka miesięcy temu rozpoczęliśmy test, którego celem było sprawdzenie, czy oferowane przez firmę Xado dodatki, rewitalizanty i oleje rzeczywiście pozytywnie wpływają na pracę i stan techniczny silnika.

Choć trwało to nieco dłużej niż początkowo zakładaliśmy, wreszcie udało nam się przejechać naszym Mercedesem CLK W208 z 2001 roku okrągłe 3 000 km — dystans wystarczający, aby produkty Xado zaczęły na dobre działać. Przypomnijmy, że testowany Mercedes ma w tej chwili na liczniku nieco ponad 160 000 km, a stan jego silnika przed rozpoczęciem testu należałoby określić jako przeciętny ze względu na niezbyt sumienne pilnowanie serwisów olejowych przez poprzednich właścicieli. Przed zastosowaniem jakichkolwiek preparatów Xado wraz z Kubą Olszewskim z Coobcio Garage udaliśmy się na hamownię firmy Red Race, aby sprawdzić parametry seryjnego silnika srebrnego CLK. Wynik w postaci 189 KM nie był zły, ale jednak o 7 KM niższy niż podaje producent (fabrycznie: 197 KM).

Nie zapomnieliśmy też o sprawdzeniu kompresji w każdym z czterech cylindrów, co przyniosło następujące wynik: I, III i IV cylinder — 12,5 bara, II cylinder — 13 barów. Trzeba też przyznać, że osiągi Mercedesa nie były zbyt porywające — można by powiedzieć, że samochód wydawał się nieco ospały. Tak czy inaczej, po próbie na hamowni przyszła pora na Xado. Najważniejszymi produktami z ogromnej oferty Xado, które zastosowaliśmy w Mercedesie, były: syntetyczny olej silnikowy z rewitalizantem (Xado 5W40 SM/CF) oraz zatomizowany modyfikator metali Xado Stage 1 Maximum. Przed tym zaaplikowaliśmy jednak oczyszczacz systemów smarowania z efektem rewitalizacji Xado Vitaflush i preparat AntiCarbon, który usuwa nagar i osady z cylindrów. Następnie potrzebny był już tylko czas, a właściwie przebieg — minimum 2 000 km. Dla pewności naszym Mercedesem przejechaliśmy o 1000 km więcej, a wrażenia z tego testu są jednoznaczne: to działa! Choć od lat bardzo sceptycznie podchodzimy do tego typu preparatów, to musimy przyznać, że połączenie preparatu Stage 1 Maximum z olejem Xado naprawdę przyniosło odczuwalne zmiany. Przede wszystkim jednostka napędowa pracuje równiej i ciszej. Z całą pewnością znacznie wyciszyła się również praca dających o sobie wcześniej znać popychaczy zaworowych — nie można powiedzieć, że nie słychać ich w ogóle, ale różnica jest zauważalna.

Silnik stał się też ewidentnie żwawszy, a kultura jego pracy wyższa. Niestety, zimowa aura uniemożliwiła nam sprawdzenie osiągów CLK, ale wydaje się, że samochód jest minimalnie szybszy niż wcześniej, choć nie jesteśmy w stanie tego na 100% potwierdzić. Ostatecznym sprawdzianem był ponowny test na hamowni… Mimo dość dużego odstępu czasu od pierwszej wizyty na hamowni warunki próby były właściwie takie same — kilka stopni powyżej zera i deszcz. Wynik przeprowadzonego pomiaru jest jednoznaczny — moc doładowanego kompresorem silnika o pojemności 2,3 l wzrosła o 3%, czyli do 195 KM, co oznacza że silnik Mercedesa powrócił do fabrycznego stanu, i to tylko dzięki odpowiednim preparatom Xado! Co więcej, po zastosowaniu dodatków Xado wyrównała się również kompresja, która dla poszczególnych cylindrów kształtuje się obecnie następująco: I: 13,2, II: 13,1, III: 13,2, IV: 13,1 bara. To również wyraźna różnica względem pierwszego pomiaru. Brawo dla Xado! Wniosek płynie z tego jeden — produkty Xado naprawdę działają, a poprawa stanu technicznego silnika wyłącznie dzięki płynnym preparatom Xado jest rzeczywiście możliwa! Oczywiście stopień, w jakim preparaty Xado zrewitalizują silnik, będzie zależny od jego początkowego stanu technicznego, ale bez wątpienia w każdym przypadku różnice będą odczuwalne. To się po prostu opłaca!

  • Test: Xado Stage 1 Maximum + olej Xado 5W40 SM/CF
  • Samochód testowy: Mercedesem CLK 230 Kompressor (W208)
  • Przebieg przed rozpoczęciem testu: 159 298 km
  • Pomiary bazowe Pomiary po 3000 km
  • Moc: 189 KM 195 KM

Ciśnienie sprężania (w barach)

 

Cylinder 1: 12,5 13,2
Cylinder 2: 13,0 13,1
Cylinder 3: 12,5 13,2
Cylinder 4: 12,5 13,1