Aktualności

10.10.2011

Zatomizowany kondycjoner metali z rewitalizantem 1 stage

XADO AMC „Maximum” – topowy produkt chemii samochodowej. Zawiera rewitalizant trzeciej generacji XADO 1 Stage oraz najlepszy istniejący zestaw dodatków do silnika!

W pełni odnawia parametry robocze silnika bezpośrednio podczas eksploatacji, podwyższa kompresję, moc i sprawność!

Dzięki zawartości kondycjonera metali oraz czynnika poślizgu 2D, efekt zastosowania odczuwa się już w trakcie kilku minut, od momentu zastosowania.

Zatomizowany kondycjoner metali „Maximum” daje gwarancję że silnik auta jest zabezpieczony przed zużyciem na kolejne 100 000 km a poruszanie się samochodem da Ci prawdziwą przyjemność.

Trójskładnikowa formuła pozwala jednocześnie osiągnąć efekt odnowienia zużytych części, ochronę przed dalszym zużyciem, nadzwyczajny anizotropowy przepływ oleju między powierzchniami tarcia.

Kontakt w Polsce:
tel: +4822 744 15 04
fax: +4822 811 12 01

Wyprodukowano na licencji właścicieli technologii XADO Lube B.V. Holandia oraz XADO Technology GmBH Niemcy.

04.10.2011

Rewitalizanty firmy XADO Test w goracej Grecji

J azda z dużymi obciążeniami i w wysokich temperaturach, to zawsze znakomity sprawdzian pojazdu, dlatego podjęliśmy kolejną próbę zastosowania rewitalizantów w samochodzie, znanego Naszym Czytelnikom Daniela Miłoszewskiego.

Opel 1200, rocznik 1932, przeszedł właśnie poważny remont silnika po zeszłorocznym pęknięciu wału korbowego. Po wstępnym dotarciu, przy pierwszej zmianie oleju, zastosowaliśmy mineralny olej Xado 20W50 oraz porcję rewitalizanta „One Stage”, czyli takiego, który dodaje się jednorazowo. Silnik samochodu w momencie wymiany oleju pracował wzorowo, tak na niskich, jak i wysokich obrotach. Aby test był kompleksowy, do przekładni głównej i skrzyni biegów (niesynchronizowanej) został wlany olej przekładniowy Xado 85W140 oraz dodane porcje rewitalizanta przekładniowego. Wszystkie czynności wykonano zgodnie z zaleceniem producenta, tj. preparaty zostały dodane do nagrzanego silnika, który jeszcze pracował kilkanaście minut, aby je dokładnie wymieszać z olejem. Oleje Xado fabrycznie posiadają dodatek rewitalizanta, ale przy pierwszym zastosowaniu producent zaleca dodanie dodatkowej porcji tego preparatu.

Następnego dnia samochód ruszył w długą wyprawę do Grecji, gdzie z daleka omijał drogi szybkiego ruchu, decydując się na zwiedzanie mało uczęszczanych miejsc tego pięknego kraju. Relację z tej podróży planujemy opublikować w jednym zimowych wydań „Automobilisty”. Podróż trwała 25 dni, a licznik pokazał 5040 km.

Silnikowi przyszło pracować w ekstremalnych warunkach, w których normalnie dochodziłoby do gotowania wody w chłodnicy (nie była to pierwsza wyprawa tego samochodu na południe Europy). Tym razem jednak nic takiego się nie działo. Zapytany o skutek zalania przekładni wspomnianymi olejami, Daniel Miłoszewski stwierdził, że temperatura tylnego mostu i skrzyni biegów była zdecydowanie niższa niż przy poprzednich wyprawach oraz po zakończeniu testu czyli przebiegu 5 tys. km zauważalnie ścichła praca tylnego mostu.

Trzeba jednak zaznaczyć, że obydwie przekładnie przed zastosowaniem rewitalizantów pracowały bardzo dobrze, bez wydawania nadmiernych odgłosów. Niższa temperatura przekładni świadczy z całą pewnością o jednym – zmniejszyło się tarcie. Najciekawszy był jednak rezultat zastosowania rewitalizanta w silniku. Ten blisko 80-letni agregat, wprawdzie po fachowym remoncie, zużył na całej trasie ... 1 litr oleju! W normalnych warunkach zupełnie przyzwoitym wynikiem byłoby zużycie w okolicach 1 litra na 1000 km. Komentarz do tych danych jest chyba zbyteczny.

Więcej informacji na temat produktów można uzyskać w siedzibie fi rmy XADO, przy ul. Wiertniczej 127 w Warszawie, tel. +48 22 744 15 04, lub kontaktując się z przedstawicielami handlowymi: +48 660 530 728, +48 660 618 667, sale@poland.xado.com

21.09.2011

Rewolucja Xado

Na rynku dostępnych jest wiele dodatków  do  olejów  i  paliw,  których zadaniem jest poprawa pracy silnika. Produkty te zazwyczaj przeznaczona są do silników samochodów używanych,  żeby  nie  powiedzieć zużytych.  W  powszechnej  opinii wszelkie produkty, które ochrzczone  są  wspólną  nazwą  „motodoktorów”,  są  nieskuteczne  lub  skuteczne  jedynie  w  krótkim  okresie. Zazwyczaj doraźnie kamuflują one niedomagania  wynikające  ze  zużycia części mechanicznych, takie jak nadmierne zużycie oleju, niska moc, dymienie. Nikt specjalnie nie ma pretensji do tego rodzaju środków, że działają krótko — przecież dolanie  kilkudziesięciu  czy  nawet kilkuset  mililitrów  jakiegoś  płynu do silnika nie spowoduje, że silnik sam się naprawi, to byłoby szaleństwo! Czy aby na pewno?

Specjaliście  z  niedawno  otwartego  w  Polsce  oddziału  koncernu chemicznego  Xado,  który  działa na  całym  świecie  od  1991  roku, przekonują,   że   taka   chemiczna „naprawa główna” jest możliwa, co więcej — nazywają ją rewitalizacją i  posiadają  mocne  argumenty  na poparcie swojej tezy. Xado oferuje wiele  produktów  dla  motoryzacji, jednak  najważniejsza  jest  rodzina produktów,  w  których  wykorzystuje  się  odkryte  przez  naukowców koncernu    zjawisko    rewitalizacji. Podstawowymi  produktami  są  tu rewitalizanty z najnowszym Xado 1 Stage na czele. Produkty te dodaje się  do  oleju  silnikowego,  zależnie od  stopnia  zużycia  silnika  polecane są różne wersje rewitalizantów, po  czym  następuje  proces  rewitalizacji  (opisany  w  ramce),  który przywraca silnikowi jego pierwotne parametry.   Takich   deklaracji   widzieliśmy  już  wiele,  jednak  Xado na  ich  poparcie  przedstawia  powszechnie    uznawany    certyfikat TÜV  —  który  potwierdza  zgodność  deklarowanych  właściwości z  rzeczywistością.  Badania  przeprowadzone  przez  TÜV  Turyngia potwierdziły,     że     zastosowanie żelu  rewitalizującego  firmy  Xado spowodowało  zwiększenie  i  wyrównanie  kompresji  w  cylindrach  z 11 do 14 atm, wzrost mocy silnika  o 2,7%, zmniejszenie zużycia paliwa o 5,3% oraz zmniejszenie emisji gazów spalinowych.

Co  to  wszystko  ma  wspólnego  z   tuningiem?   Wbrew   pozorom sporo,  bowiem  pogoń  za  mocą  w silniku,  który  nie  jest  w  doskonałym  stanie  technicznym,  mija  się z   celem.   Ponadto   deklarowane przez  specjalistów  Xado  znaczne zmniejszenie tarcia wewnętrznego powinno mieć niebagatelny wpływ na trwałość bardzo wysilonych jednostek napędowych oraz na odzyskanie  części  energii  traconej  na pokonanie  oporów  własnych  (a  to można już zmierzyć na hamownii). Dlatego  wspólnie  z  polskim  oddziałem firmy rozpoczynamy serię testów,  które  mają  sprawdzić,  jak produkty  Xado  wpłyną  na  parametry silników, zarówno seryjnych, jak  i  tych  modyfikowanych  lekko  i  mocno.  W  kolejnych  wydaniach będziecie  mogli  przeczytać  nasze pierwsze raporty.

Dodatkowych  informacji  i  pełnej oferty  produktów  Xado  szukajcie na stronach internetowych: www.xado.pl i www.xado.com.

Jak działaJą rewitalizanty Xado?

W  wyniku  tarcia  części  metalowych  o  siebie  w  silniku  następuje zużycie     powierzchni     roboczej, które  polega  na  tym,  że  w  strefie tarcia  atomy  metalu  odrywają  się
od  powierzchni  i  dostają  do  środka smarnego. Przy bardzo dużych obciążeniach  mogą  odrywać  się całe    grupy    atomów    (klastery). Działanie     rewitalizantów     Xado
polega  na  wprowadzeniu  ich  do środka  smarnego  (oleju)  i  za  jego pomocą  dotarcia  do  powierzchni trących  metalowych  części.  Gdy rewitalizant  dotrze  do  strefy  tarcia
(gdzie  powstaje  nadwyżka  energii termicznej),  działa  jak  katalizator dla tworzenia się nowej powierzchni,  a  właściwie  warstwy.  Aktywuje on  proces  absorpcji  węgla  przez
powłokę    powierzchni,    wskutek czego   powstają   węgliki   metalu. Proces  tworzenia  nowej  i  niezwykle  twardej  powłoki  ochronnej  następuje  drogą  budowy  węglików  z  cząsteczek  metalu  oderwanych od  powierzchni  roboczych,  które już znajdują się w środku smarnym. Trzeba  tu  wspomnieć,  że  budowa węglików przebiega zgodnie z prawami fizyki, a więc następuje uporządkowanie w płaszczyznach najmniejszych  oporów  tarcia.  Proces ten  automatycznie  w  pewien  sposób oczyszcza nam olej z drobinek metalu. W ostatnim etapie, na skutek przenikania warstwy ochronnej w metalu, tworzona jest niezwykle twarda   warstwa   metalowo-ceramiczna  posiadająca  stopniowane  i  dodatnie  naprężenie  ściskające na całej swojej głębokości. W wyniku rewitalizacji mechanizm jest całkowicie zabezpieczony przed ekstremalnymi  obciążeniami,  a  jego żywotność    wzrasta    2-4-krotnie. Powierzchnie   cierne   elementów uzyskują właściwości quasi-odporności na ścieranie.

01.09.2011

Rewitalizanty firmy XADO Uderzenie kompleksowe

Po krótkiej przerwie wznawiamy relacje ze stosowania rewitalizantów  i  materiałów  smarnych  fi rmy  XADO. Tym razem obiektem doświadczalnym stał się samochód piszącego te słowa – Simca 8, rocznik 1947, czyli tak naprawdę Fiat 508C model 1937.

Silnik  osiągnął  właśnie  200  km  przebiegu,  po  poważnym  remoncie,  polegającym  na  szlifi e  wału,  wymianie panewek oraz szlifi e cylindrów i wymianie pierścieni tłokowych.  Po takim  przebiegu  zawsze  zmieniam  olej,  aby usunąć resztki ewentualnych pozostałości remontowych i najgrubsze produkty docierania się elementów.

Po wymianie oleju na mineralny, o lepkości 15W40 (optymalny byłby  20W50)  dodałem  do  silnika,  zgodnie  z  procedurą (silnik nagrzany i 10 minut pracy po dodaniu specyfi ku), jedną  tubkę  rewitalizanta.  Po  czym  nastąpiła  wymiana olejów  przekładniowych  w  skrzyni  biegów  i  moście  napędowym. Przekładnie zalano olejem mineralnym XADO 85W140  i  dodano  odpowiednie  ilości  rewitalizanta.  Do mostu  tubkę  wcisnąłem  przez  otwór  wlewowy,  zaś  do skrzyni biegów rewitalizant dodałem do pompy, którą olej został podany do wlewu.

Natychmiast po tym samochód ruszył w 50-kilometrową trasę, aby dokładnie wymieszać rewitalizanty z olejem w silniku i przekładniach. Pierwsze wrażenie, to zdecydowanie łatwiejsza zmiana biegów, co nastąpiło niewątpliwie w rezultacie dodania oleju o wyższej niż dotychczas lepkości, gdyż rewitalizanty nie mogły jeszcze dać o sobie znać. Pierwsze 200 km nie przyniosły wyczuwalnych rezultatów, ale wtedy nadszedł czas dodania drugiej porcji rewitalizanta do silnika. Na marginesie trzeba dodać, że fi rma oferuje obecnie rewitalizant „One stage”, który dodawany jest tylko w jednej porcji.

Po  dodaniu  drugiej  porcji  zaczęły  się  wyraźne  zmiany w pracy silnika już po przebiegu około 500 km. Ustało zupełnie lekkie dymienie silnika „na zimno”, co można przypi-
sać „ułożeniu się” pierścieni tłokowych, ale kolejne obserwacje wskazują na znaczącą poprawę pracy silnika. Przede wszystkim bez trudu zaczął „wkręcać się” na obroty bez
jakichkolwiek regulacji gaźnika czy zapłonu. Zdecydowanie spadło  zużycie  paliwa  i  praca  na  wolnych  obrotach  stała się znacznie regularniejsza. Trzeba było też dokonać małej
korekty wolnych obrotów, gdyż dość znacznie wzrosły, co wskazuje na zmniejszenie się oporów tarcia w silniku.

Silnik mojego samochodu ma dość nieprzyjemna wadę, której nie udało mi się nigdy wyeliminować – mianowicie czasem, przy dość niskim poziomie oleju w misce i gwałtownym hamowaniu lub ostro pokonywanych zakrętach, potrafi  stracić ciśnienie oleju – najprawdopodobniej układ olejenia zapowietrza się. No i stało się - w trakcie jednej z jazd usłyszałem jakieś nowe, niezbyt intensywne stuki i „klepanie” dochodzące z silnika. Zanim je zlokalizowałem, przejechałem sporo kilometrów i to dość intensywnie przyspieszając i wykorzystując około ¾ mocy silnika. Ich przyczyną, jak się okazało, było zerowe ciśnienie oleju w układzie. Wystarczyło zatrzymać na kilka chwil silnik i ponownie go uruchomić, aby wróciło, jednak dystans był wystarczająco duży, aby uszkodzić panewki! Nic takiego się nie stało i do dzisiaj silnik wykazuje te same ciśnienia oleju ,jak przed wydarzeniem. Muszę też dodać, że silnik ten nie posiada utwardzanych czopów wału korbowego, a  specyfi kacja  techniczna  rewitalizantów  XADO  mówi o  nadaniu  twardości  powierzchniom  stalowym,  powyżej 60 HRC, czyli twardości, jaką uzyskuje się w wyniku dodatkowych  zabiegów  utwardzających  (cementowania, azotowania, chromowania). To musiało się stać w moim silniku, bo około 10 km pokonanych przy dość intensywnie naciskanym pedale gazu, przy zerowym ciśnieniu oleju, musiałoby dokonać spustoszeń w układzie korbowym.

Jeśli  chodzi  o  przekładnie,  to  z  całą  pewnością  tylny most pracuje ciszej, podobnie jak skrzynia biegów, ale tu pozostaje mi ufać, że stało się to dzięki wyrównaniu powierzchni kół zębatych, a nie tylko zwiększonej lepkości oleju. Doświadczenie z silnikiem wskazuje, że oświadczenia producenta w tym zakresie nie są chwytami reklamowymi i przekładnie też zregenerowały sie.

Trzeba pamiętać o tym, że rewitalizanty XADO nie poprawiają własności olejów, a jedynie wykorzystują je jako medium przenoszące do miejsc, gdzie występuje tarcie. Można je stosować do wszelkiego rodzaju olejów, mineralnych i syntetycznych wszystkich wytwórców.

 

Więcej informacji na temat produktów można uzyskać w siedzibie fi rmy XADO, przy ul. Wiertniczej 127 Warszawie, tel. +48 22 744 15 04, lub kontaktując się z przedstawicielami handlowymi: +48 660 530 728, +48 660 618 67, sale@poland.xado.com

14.01.2011

Test Automobilisty Rewitalizanty w Bugatti

Prezentowane na poprzednich stronach Automobilisty Bugatti T40 rocznik 1929 też skorzystało z oferty firmy Xado.

Ponieważ silnik był po całkowitym remoncie i cały czas w fazie docierania, właściciele Jan i Maciej Peda zdecydowali się na wypróbowanie własności rewitalizantów w skrzyni biegów.

Przed remontem była ona kompletna, ale z lekko uszkodzoną obudową i skorodowanymi powierzchniowo elementami stalowymi. Obudowa została pospawana, a wszystkie koła zębate i wałki dorobione na wzór oryginałów. Jak widać na zdjęciach jest to przekładnia z przesuwanymi kołami na prostych zębach. Tego rodzaju skrzynie biegów wymagają specjalnego traktowania przez kierowcę, ale są w sumie niezawodne i przy dużej wprawie można w nich zmieniać biegi znacznie szybciej niż w synchronizowanych. Jednak do podstawowych ich cech należy duża hałaśliwość, nawet jeśli koła są dobrze wykonane i z małymi luzami międzyzębnymi. Po konsultacji zapadła decyzja o użyciu tubki rewitalizanta do skrzyń biegów oraz preparatu JET100 Metal Conditioner Transmission. Obydwa środki zostały dodane po stosunkowo krótkim okresie docierania się nowych elementów przekładni przy okazji pierwszej zmiany oleju. Zastosowany olej miał lepkość SAE 140, a więc wysoką jak na nasze przyzwyczajenia ze współczesnych samochodów.

Po tej całej operacji samochód przebył kilkaset kilometrów kiedy poprosiłem o opinię czy są jakieś zauważalne zmiany. Maciej Peda, który jest w zasadzie jedynym kierowcą Bugatti, ocenił to następująco - „...nie wiem na ile to przypisać lepkości oleju przekładniowego, a na ile zastosowanych preparatów, ale zdecydowanie łatwiej wykonuje się teraz redukcje biegów. Nie zauważyłem zmiany głośności pracy skrzyni, ale przy tym hałasie jaki czyni ten samochód i pędzie wiatru w otwartym nadwoziu musiałaby być to radykalna zmiana aby cokolwiek zauważyć”. Ze wszystkich dotychczasowych doświadczeń można jednak wysnuć wnioski, że bez wątpienia powierzchnie współpracujące ze sobą otrzymały dodatkową powłokę o bardzo wysokiej twardości (powyżej 60 HRC) i bardzo niskim współczynniku tarcia. Wpłynie to niewątpliwie na dość trudno mierzalne, w przypadku przekładni, parametry jak trwałość i zmniejszenie ogólnych oporów tarcia.

Szczegółowych informacji i porad w zakresie stosowania preparatów XADO można uzyskać w siedzibie firmy przy ulicy Wiertniczej 127 w Warszawie tel. 22 744 15 04 lub kontaktując się z przedstawicielami handlowymi tel. 660 530 728, 660 618 667 lub e-mail sale@poland.xado.com